– Prezentuje –

14 niesamowitych właścicielek sklepów dzielących się swoją wiedzą z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet

Jestem wielkim fanem przedsiębiorców i tego, co robią dla swoich rodzin, społeczności, krajów i świata w ogóle. Jeśli spojrzeć wstecz na historię, zobaczycie, że wiele z nowoczesnych cudów, które przyjmujemy za pewnik, zawdzięczamy przedsiębiorcom. Oni są kręgosłupem wzrostu w nowoczesnych społeczeństwach.

8 marca 2020 r. to Międzynarodowy Dzień Kobiet i chcę poświęcić chwilę, aby zatrzymać się i wyróżnić niektóre z niesamowitych przedsiębiorczych kobiet wśród nas.

Jako producent narzędzi hurtowych dla WooCommerce, jesteśmy niezwykle dumni, że możemy codziennie współpracować z takimi wspaniałymi przedsiębiorcami jak poniżej. Fakt, że mamy specjalny dzień, aby zatrzymać się i docenić wspaniałe, silne i zdeterminowane kobiety wśród nas, jest niesamowity.

Przeczytaj poniżej doświadczenia tych wyjątkowych kobiet, a dowiesz się, co potrzeba, aby zbudować sklep, biznes i życie wokół bycia przedsiębiorcą. Niezależnie od płci, poniżej znajdziesz kilka genialnych lekcji i wniosków, które gwarantuję, że uznasz za inspirujące.

Mam nadzieję, że czytanie tych wywiadów sprawi Ci tyle samo przyjemności, co mi ich przygotowanie.

Josh Kohlbach
Dyrektor generalny Rymera Web Co, twórcy Wholesale Suite for WooCommerce

#1 – Nicky Perry

1. Jaka jest nazwa Twojego sklepu

AwesoME Inc

2. Dlaczego stworzyłaś swój sklep?

Zaczęło się jako sposób na monetyzację mojego bloga – ale produkt nabrał własnego życia i stworzyłam wokół niego nową markę.

3. Co było najprzyjemniejszą częścią rozwijania sklepu internetowego?

Przyjemność? To cholernie ciężka praca! Ale prawdopodobnie najlepsze jest to, że mogę pracować z domu, blisko rodziny. W zeszłym roku podróżowałam po Europie przez 6 miesięcy i udało mi się podwoić przychody w tym samym czasie (częściowo dzięki świetnemu rozwiązaniu hurtowemu). Bycie online pozwoliło mi na to.

4. Jakie wyzwanie musiałaś pokonać?

Dystrybucja. Kilka lat temu wykupiłam swojego partnera biznesowego, a ona zajmowała się całą dystrybucją. Nie chciałam tego robić, kiedy przejęłam firmę, więc teraz współpracuję z niesamowitą firmą logistyczną, która sprawia, że jest to dla mnie bardzo łatwe. Pozwala mi to również na elastyczność w godzinach pracy i lokalizacji.

5. Czy masz jakieś rady dla innych przedsiębiorców (mężczyzn i kobiet), które ich zainspirują?

Zleć na zewnątrz! Nie próbuj robić wszystkiego, jeśli nie jest to to, co kochasz w biznesie. Kiedy zacząłem płacić ludziom za wykonywanie nudnych rzeczy, które mnie przygniatały, mój biznes rósł, a oni teraz zasadniczo sami się opłacają.

#2 – Mathilde Gauvain

1. Jaka jest nazwa Twojego sklepu

MYTHYN

2. Dlaczego stworzyłaś swój sklep?

Ręcznie tworzę produkty do kąpieli, pielęgnacji skóry i relaksu na bazie roślin i w 100% naturalne, aby pomóc połączyć codzienne rytuały z naturą i zaszczepić większy nacisk na dbanie o siebie w naszym codziennym życiu. Założyłam MYTHYN z moim sklepem internetowym, aby od początku stworzyć pełne doświadczenie marki.

3. Co było najprzyjemniejszą częścią rozwijania sklepu internetowego?

To świetna zabawa eksperymentować ze sklepem i znajdować sposoby na stworzenie jak najlepszego doświadczenia dla Twoich klientów. I zawsze wspaniale jest dotrzeć do ludzi, do których nie można dotrzeć osobiście, aby podzielić się tym, co robisz.

4. Jakie wyzwanie musiałaś pokonać?

Sprawienie, aby mój sklep był tak samo łatwy w użyciu dla hurtowni, jak i dla klientów bezpośrednich, aby moi wspaniali dystrybutorzy również cieszyli się tym doświadczeniem. Na szczęście Wholesale Suite świetnie się do tego nadaje.

5. Czy masz jakieś rady dla innych przedsiębiorców (mężczyzn i kobiet), które ich zainspirują?

Nie zapominaj o tym, jak ważne jest to, jak Twoja strona internetowa jest odbierana przez klientów – sposób, w jaki postrzegają Twoje produkty, jest w ogromnym stopniu uzależniony od tego, jak kształtujesz ich oczekiwania w momencie ich odkrywania i zakupu. To świetna zabawa, aby uczynić ją wyjątkową, a także może być bardzo satysfakcjonująca dla Twojej marki.

Ashleigh Pritchard
Kredyt fotograficzny: Heather Chipps Photography

#3 – Ashleigh Pritchard

1. Jaka jest nazwa Twojego sklepu

CharmCat! Nazwa jest inspirowana moimi kotami, które uwielbiają towarzyszyć mi podczas pracy, niezależnie od tego, jak bardzo może to być niewygodne! W rzeczywistości musiałam postawić w moim biurze legowisko dla kota, aby siedziały tam i obserwowały mnie podczas pracy, zamiast na mojej klawiaturze lub na moich kolanach.

2. Dlaczego stworzyłaś swój sklep?

Zawsze kochałam sztukę i papier. Po szkole zajęłam się projektowaniem graficznym i chociaż jestem w tym dobra, życie w „korporacyjnym” projektowaniu było dla mnie niesatysfakcjonujące. Więc założyłam mój mały sklep z artykułami papierniczymi. Zmienił się on znacznie w ciągu ostatnich siedmiu lat, ale daje mi możliwość realizacji projektów, które mnie ekscytują i tworzenia produktów, które kocham!

3. Co było najprzyjemniejszą częścią rozwijania sklepu internetowego?

Wypychanie mojej kreatywności, aby wymyślić zupełnie nowe projekty produktów, których nie można dostać nigdzie indziej! Naprawdę polegam na moim dziwnym poczuciu humoru, aby pomóc mi w rozwoju produktów i jest to tak satysfakcjonujące, gdy słyszę, jak ludzie śmieją się z moich żartów! Poczucie nawiązania prawdziwego ludzkiego kontaktu jest częścią tego, o co chodzi w kartkach okolicznościowych.

4. Jakie wyzwanie musiałaś pokonać?

Jestem przewlekle chora, co oznacza, że czasami mam mniej czasu lub energii, aby poświęcić ją mojemu biznesowi. Zawsze stawiam moich klientów na pierwszym miejscu, ale oznacza to, że rzeczy, które czasami są odkładane na później, to marketing i rozwój produktów. Z drugiej strony, mogę pracować z domu i według własnego harmonogramu, co oznacza, że mogę rozwijać się we własnym tempie.

5. Czy masz jakieś rady dla innych przedsiębiorców (mężczyzn i kobiet), które ich zainspirują?

Czasami na drodze do Twoich celów napotkasz głaz. Nie zawracaj; omiń go! Może to być trudniejsze lub zająć więcej czasu, niż myślałeś, aby osiągnąć swój cel, ale nadal możesz tam dotrzeć. Albo możesz odkryć po drodze, że wolisz zmierzać do innego celu niż pierwotnie chciałeś. Musisz być elastyczny, a czasami oznacza to gotowość do zmiany kierunku, porzucenia wykonanej pracy i rozpoczęcia czegoś nowego.

#4 – Dani Krueger

1. Jaka jest nazwa Twojego sklepu

Petz Plaza

2. Dlaczego stworzyłaś swój sklep?

Aby zaoferować hodowcom psów i wystawcom możliwość zakupu wszystkich potrzebnych im produktów do pielęgnacji psów wystawowych w jednym miejscu. W Niemczech to wciąż dość niszowa sprawa.

3. Co było najprzyjemniejszą częścią rozwijania sklepu internetowego?

Ułożenie asortymentu produktów.

4. Jakie wyzwanie musiałaś pokonać?

Wiedza techniczna. Cały sklep zrobiłem sam, nie płacąc żadnym firmom IT.

5. Czy masz jakieś rady dla innych przedsiębiorców (mężczyzn i kobiet), które ich zainspirują?

Nie wyznaczaj sobie żadnych terminów. Sklep potrzebuje czasu na założenie i rozwój. Rozważ co najmniej 6 miesięcy przed uruchomieniem sprzedaży. Kolejna ważna rada: staging sites i kopie zapasowe, kopie zapasowe, kopie zapasowe!

#5 – Amy Stretmater

1. Jaka jest nazwa Twojego sklepu

Koru Street

2. Dlaczego stworzyłaś swój sklep?

Rzuciłam pracę w reklamie i przez 6 miesięcy podróżowałam po Nowej Zelandii, Australii, Hongkongu, Singapurze, Tajlandii, Kambodży i Indiach. Kiedy wróciłam do domu, wiedziałam, że chcę zrobić coś, co będzie miało bardziej pozytywny wpływ na świat, zainspirowana ludźmi z Kambodży i Indii, gdzie „wszystko można naprawić” lub wykorzystać w nowy sposób. Moim ostatnim przystankiem były Indie, gdzie znalazłam produkty papierowe z odchodów słoni i portfele z dętek i plastikowych toreb. Zatrudniłam innego porzuconego pracownika reklamy, aby zaprojektował moją stronę internetową i nauczył mnie podstaw WordPressa. Nazwa mojej firmy była inspirowana Nową Zelandią (Koru oznacza „nowe początki” w języku Maorysów i jest prawdziwe zarówno dla mnie, jak i dla produktów), a do mojego ostatniego nazwiska dodałam przydomek, aby uczynić ją bardziej moją własną.

3. Co było najprzyjemniejszą częścią rozwijania sklepu internetowego?

Uczestnictwo w kilku podstawowych kursach WordPressa i nauka tego, jak wiele mogę zrobić samodzielnie.

4. Jakie wyzwanie musiałaś pokonać?

Przekształcenie strony informacyjnej w sklep WooCommerce (jako amator w 2010 roku), a następnie dodanie wersji hurtowej i nauka, czym różni się ona od podstawowego sklepu detalicznego.

5. Czy masz jakieś rady dla innych przedsiębiorców (mężczyzn i kobiet), które ich zainspirują?

Zrozum, że można, a wręcz jest wysoce prawdopodobne, że zmienisz kierunek, gdy dowiesz się więcej o swoim biznesie. Przeszłam od działalności pobocznej, wyłącznie detalicznej na wydarzeniach, dodając sprzedaż online, a następnie uczyniając ją moją pracą na pełny etat i dodając targi oraz klientów hurtowych. Rodzaje produktów, które stale oferuję, zmieniają się, gdy uczę się więcej o tym, czego ludzie chcą. Ale pozostań bardzo skupiona na powodzie, dla którego zaczęłaś. 

Moim celem było oferowanie wyłącznie produktów sprawiedliwego handlu i z recyklingu. Kilka razy, kiedy odeszłam od tego (do produktów, które uważałam za tak fajne, ale były tylko jednym lub drugim), nie sprzedawały się tak dobrze. I musiałam wyjaśniać, że moje produkty są sprawiedliwego handlu i/lub z recyklingu. Lepiej nie musieć się tłumaczyć i sprawić, by było to bardzo proste dla klientów. Jeśli znajdę świetny produkt, który nie pasuje do mojego sklepu, mówię o nim moim klientom bez żadnej korzyści finansowej dla siebie, ponieważ chcę, aby wszystkie świetne produkty odnosiły sukcesy – a do tego miło jest móc rozmawiać z klientami, nie zawsze im sprzedając!

Sue Curran

LivOliv Cosmetics sprzedaje lakier do paznokci bez okrucieństwa.

#6 – Susan Curran

1. Jaka jest nazwa Twojego sklepu

LivOliv Cosmetics

2. Dlaczego stworzyłaś swój sklep?

Zobaczyłam okazję i ją wykorzystałam.

3. Co było najprzyjemniejszą częścią rozwijania sklepu internetowego?

Widok klientów wracających po pierwszym zamówieniu. Obserwowanie, jak strona ewoluuje w coś pięknego.

4. Jakie wyzwanie musiałaś pokonać?

Próba zwiększenia naszej bazy klientów za pomocą mediów społecznościowych, ponieważ uważam to za okropnie nudne.

5. Czy masz jakieś rady dla innych przedsiębiorców (mężczyzn i kobiet), które ich zainspirują?

Trwaj dalej, nie zadłużaj się zbytnio, słuchaj innych, ale nie wszystkich. Uważaj, w co się angażujesz, wydając pieniądze.

#7 – Lise Lefebvre

1. Jaka jest nazwa Twojego sklepu

Botanopia

2. Dlaczego stworzyłaś swój sklep?

Zawsze byłam projektantką, a około 3 lata temu postanowiłam przejść od bardzo ekskluzywnych, galeryjnych przedmiotów do bardziej komercyjnych, dostępnych produktów. Zbudowałam sklep, aby dystrybuować moje produkty zarówno do klientów detalicznych, jak i hurtowych.

3. Co było najprzyjemniejszą częścią rozwijania sklepu internetowego?

Zasięg moich produktów! To radość za każdym razem, gdy mogę dodać nową „kropkę” na mapie moich sprzedawców detalicznych na całym świecie. Uwielbiam widzieć, jak klienci oznaczają mnie na swoich postach na Instagramie ze zdjęciami moich produktów.

4. Jakie wyzwanie musiałaś pokonać?

W zeszłym roku musiałam całkowicie zmienić nazwę mojej firmy z powodu problemów ze znakami towarowymi. To była bardzo kosztowna, stresująca i pracochłonna lekcja!

5. Czy masz jakieś rady dla innych przedsiębiorców (mężczyzn i kobiet), które ich zainspirują?

Zacznij, zanim będziesz gotowy, zawsze możesz później udoskonalić/udoskonalić wszystko, uwzględniając opinie klientów. I zarejestruj swój znak towarowy 😉!

#8 – Josi Siefker

1. Jaka jest nazwa Twojego sklepu

Paint Pixie

2. Dlaczego stworzyłaś swój sklep?

Kiedyś prowadziłam sklep z meblami vintage i sprzedawałam farby kredowe wraz z pędzlami, które kupowałam, a które były produkowane we Włoszech. Po 2 latach prowadzenia sklepu zdiagnozowano u mnie raka płuc. Zamknęłam sklep, co mnie zdewastowało. 

Zostało mi dużo zapasów. Mój mąż zasugerował, abym spróbowała sprzedać pędzle online, aby zlikwidować zapasy. Dochodziłam do siebie i, jego słowami, „nie miałam nic lepszego do roboty”. Nic z tym nie robiłam przez około rok, a potem dołączyłam do grupy na Facebooku dla kreatywnych ludzi. Twórczyni grupy zamówiła u mnie kilka pędzli i tak bardzo je pokochała, że zaczęła je również promować. Wyprzedałam się tak szybko, że wiedziałam, że mam coś wyjątkowego. 

Ten producent nie sprzedawał mi bezpośrednio, kupowałam przez dostawcę. Więc szukałam producenta, który by mi sprzedawał i znalazłam najlepszego! To był prawdziwy cud. Zaproponował mi prywatne etykietowanie, o czym nawet nie wiedziałam, że jest opcją.

3. Co było najprzyjemniejszą częścią rozwijania sklepu internetowego?

Obserwowanie rozwoju mojego biznesu. Zaczęłam od 4 stylów pędzli, które uważam za podstawowe do malowania mebli. Rozwinęłam swoją markę do 16 stylów plus mydło do pędzli. W zeszłym roku zaczęliśmy branding dla 2 artystów meblowych, sprzedając ich marki za pośrednictwem mojej strony internetowej. The Turquoise Iris, brandujemy jej pędzle artystyczne, a Jami Ray Vintage, brandujemy jej pędzle do szablonów. Nawiązaliśmy również współpracę z firmą malarską o nazwie DIY Paint Co. Wszyscy oni są artystami z dużymi zasięgami w mediach społecznościowych. Miało to OGROMNY wpływ na mój biznes. Poznałam też kilku niesamowitych artystów, którzy wspierają moją markę.

4. Jakie wyzwanie musiałaś pokonać?

Budowanie 2 stron internetowych było ogromnym wyzwaniem. Moja pierwsza była na Shopify. Nie mam ŻADNEGO doświadczenia w tej dziedzinie. Uczyłam się z YouTube. Przerosłam ją w 2 lata z powodu mojej strony hurtowej. Używałam aplikacji do oferowania cen hurtowych, ale w miarę rozwoju i potrzeby dokładnego śledzenia zapasów między stroną detaliczną a hurtową, wiedziałam, że muszę coś zmienić. 

Przyjaciel zasugerował mi przejście na WP i po znalezieniu wtyczki Wholesale Suite poczułem się pewnie, że to będzie właściwy ruch. Ponowne tworzenie kolejnej strony internetowej od zera było zniechęcające. Ponownie YouTube stał się moim najlepszym przyjacielem. Było tak wiele wyzwań z różnymi wtyczkami, których potrzebuję do WSZYSTKIEGO i nie zawsze wiedząc, czy będą działać, dopóki ich nie przetestuję. Czasami trzeba je kupić, tylko po to, by odkryć, że nie są tym, czego potrzebowałem. Szczerze mówiąc, Wholesale Suite jest tym, co mnie trzyma przy WP. Przynajmniej Shopify ma zespół wsparcia, z WP czuję się, jakbym był na wyspie sam i albo pływam, albo tonę. Czy czujesz moją frustrację? Lol

5. Czy masz jakieś rady dla innych przedsiębiorców (mężczyzn i kobiet), które ich zainspirują?

Nigdy nie pozwól, aby okoliczności cię powstrzymały. Niezależnie od wieku. Rozpoczęłam ten biznes nieco ponad 2 lata temu i właśnie miałam skończyć 61 lat. Miałam być na pół emeryturze po mojej chorobie nowotworowej. Pracuję więcej godzin dziennie niż w jakimkolwiek biznesie, w jakim kiedykolwiek byłam, ale KOCHAM to! Jeśli robisz coś, co kochasz, nigdy nie będziesz pracować ani jednego dnia w życiu.

Danielle Chargo

Iron Leaf Press sprzedaje kartki z życzeniami i papeterię.

#9 – Danielle Chargo

1. Jaka jest nazwa Twojego sklepu

Iron Leaf Press

2. Dlaczego stworzyłaś swój sklep?

Nasz sklep internetowy jest rozszerzeniem naszej obecności detalicznej. Mamy sklep z papeterią w małym, środkowo-zachodnim miasteczku uniwersyteckim, a dodanie sklepu poszerzyło nasz zasięg poza naszą fizyczną siedzibę. Sprzedajemy klientom detalicznym, a także mamy sklep hurtowy z naszą linią kartek z życzeniami i papeterii, sprzedawanych w sklepach i butikach w całych Stanach Zjednoczonych.

3. Co było najprzyjemniejszą częścią rozwijania sklepu internetowego?

Rozszerzanie naszej obecności w całym kraju było tak zabawne. Dreszczyk emocji związany z otrzymywaniem zamówień z różnych części kraju sprawia, że każdy dzień jest zabawny.

4. Jakie wyzwanie musiałaś pokonać?

Budowanie naszej strony internetowej było dużym procesem i zdecydowanie wyzwaniem. Znalezienie odpowiedniej funkcjonalności i włożenie pracy w jej ukończenie zajęło trochę czasu.

5. Czy masz jakieś rady dla innych przedsiębiorców (mężczyzn i kobiet), które ich zainspirują?

Skup się na tym, co robisz i rób postępy, nawet jeśli są to małe kroki.

#10 – Leanne Tubby

1. Jaka jest nazwa Twojego sklepu

Baby BeeHinds

2. Dlaczego stworzyłaś swój sklep?

Kupiliśmy firmę 8 lat temu i wiedzieliśmy, że Baby BeeHinds ma reputację doskonałości i innowacji w branży produktów wielorazowych dla niemowląt od ponad 15 lat, więc skorzystaliśmy z okazji, aby przenieść ją na wyższy poziom. Zrównoważony rozwój i przyjazne dla środowiska opcje wielorazowe odnotowały ogromny wzrost w ciągu ostatnich kilku lat, zwłaszcza dzięki ruchowi #waronwaste i edukacji, więc dla nas była to idealna synergia.

3. Co było najprzyjemniejszą częścią rozwijania sklepu internetowego?

Elastyczność w rozwijaniu naszego biznesu wokół naszej młodej rodziny. Odkąd dzieci były w pieluchach, byliśmy w stanie zarządzać naszymi obowiązkami rodzinnymi i zmieniającymi się potrzebami wokół biznesu i mieliśmy elastyczność, aby dostosować i zmienić te wymagania biznesowe, gdy tylko tego potrzebowaliśmy. Oprócz codziennego zarządzania naszym zespołem magazynowym, możemy pracować w dowolnym miejscu i czasie, wiedząc, że rozwijamy biznes, nawet jeśli siedzimy przy basenie w Noosa.

4. Jakie wyzwanie musiałaś pokonać?

Przeniesienie platformy strony internetowej na WooCommerce było jednym z największych wyzwań, przed jakimi stanęliśmy w ciągu ostatnich 18 miesięcy. Dla osoby całkowicie nietechnicznej, współpraca z dwoma programistami w celu wykonania podstawowych elementów strony, a następnie wdrożenie wszystkich szczegółów przeze mnie, było ogromnym wyzwaniem. Zmiana platformy była dużą zmianą, ale musiała zostać dokonana dla dobra firmy i naszej kolejnej fazy rozwoju.

5. Czy masz jakieś rady dla innych przedsiębiorców (mężczyzn i kobiet), które ich zainspirują?

Zrób skok w kierunku własnego biznesu! Podejmij skalkulowaną, świadomą decyzję, a jeśli masz pasję, po prostu to zrób, nie pożałujesz!

Tamara Renai Gruschke

Olive Drab Farm sprzedaje ręcznie robione produkty z mleka koziego.

#11 – Tamara Renai Gruschke

1. Jaka jest nazwa Twojego sklepu

Olive Drab Farm

2. Dlaczego stworzyłaś swój sklep?

Kupiłam trzy małe kozy około 5 lat temu, żeby móc cieszyć się nabiałem (jestem nietolerancyjna na laktozę), ale szybko zrozumiałam, że nie jestem w stanie pić 2 galonów mleka koziego dziennie. Nie jestem osobą marnotrawną, więc musiałam coś z tym zrobić. Zaczęłam sprzedawać mleko i robić sery, ale nadal miałam za dużo mleka. Wtedy mnie olśniło! Całe życie używałam mydła z mleka koziego, ponieważ mam też kilka schorzeń skóry. Dlaczego nie robiłam własnych produktów? 

Postanowiłam opanować produkcję mydła i nauczyłam się nie tylko robić mydło, ale także balsamy, mydła w płynie, peelingi cukrowe, linie do pielęgnacji skóry twarzy. Wkrótce zaczęłam sprzedawać moim przyjaciołom i rodzinie i to był hit! Zapotrzebowanie na produkt stało się tak duże, że w mniej niż 6 miesięcy przekształciło się w pełnoprawny biznes. Zaczęłam brać udział w targach rękodzieła i festiwalach, ale spędzałam mniej czasu z dala od mojej obecnej stada 13 kóz. 

Kocham moje kozy tak, jakbym kochała własne dzieci. Wiem, kiedy ktoś jest smutny, wiem, kiedy ktoś jest chory i wiem, kiedy potrzebuje dodatkowego przytulenia. Coś musiało się zmienić. Zbudowałam więc moją stronę WooCommerce i uruchomiłam ją pod koniec lipca 2019 roku. Powoli odchodzę od innych platform sprzedażowych i targów rękodzieła, skupiając się na budowaniu mojej listy mailingowej i marketingu bezpośrednio do nich. Na mojej stronie znajduje się znacznie bardziej szczegółowa historia, jeśli chcesz dowiedzieć się więcej.

3. Co było najprzyjemniejszą częścią rozwijania sklepu internetowego?

Uważam, że najlepszą częścią rozwijania mojego sklepu internetowego jest poznawanie ludzi, którzy naprawdę szukają oferowanych przeze mnie produktów. Niezwykle intrygujące jest dla mnie również to, jak wiele osób czuje się, jakby naprawdę byli częścią mojego stada i mieli swoją ulubioną kozę. Otrzymuję losowe e-maile lub notatki do zamówień z prośbą o dodatkowy smakołyk dla konkretnej kozy.

4. Jakie wyzwanie musiałaś pokonać?

Największym wyzwaniem do pokonania jest zdecydowanie nauka technologii i nauka samodzielnego rozwiązywania problemów na stronie. Kiedy już opanowałam technologię, uznałam za jeszcze trudniejsze wystawienie się, pokazanie mojego życia na farmie. Ludzie są bardzo szybcy w osądzaniu, a kultura „unieważniania” jest prawdziwa i bardzo przerażająca. 

Mam taką osobistą historię z moją farmą, dotyczącą tego, dlaczego mam kozy, jak je hoduję i moich własnych relacji z każdą z nich. Największą radość daje jednak praca nad tym… Mam osobistą historię, w której inni czują się jej częścią i chcą się do niej przyczynić, a ja przypadkowo stworzyłem kultowe grono zwolenników, w tym nawet najbardziej nieprawdopodobnych klientów, takich jak wegetarianie czy weganie. Z własnych powodów jesteśmy farmą bez uboju, a ludzie łatwo mogą się z tym utożsamić i zaakceptować nasz styl życia, przyciągając więcej niż przeciętnego klienta.

5. Czy masz jakieś rady dla innych przedsiębiorców (mężczyzn i kobiet), które ich zainspirują?

Dla każdego przedsiębiorcy najlepszą radą jest szukanie porad u osób, które nie są rodziną ani przyjaciółmi. Oni zawsze chcą, abyś odniósł sukces i w swoim mniemaniu mają pewien sposób, w jaki wierzą, że możesz to osiągnąć, a najprawdopodobniej nie obejmuje to ryzyka związanego z byciem przedsiębiorcą. 

Przedsiębiorczość dla mnie nie polega na pieniądzach (chociaż to one płacą rachunki), ale na ekscytacji z sukcesu czegoś, co zbudowałeś od podstaw we własnym umyśle. Czegoś, co zbudowałeś od zera i odniosło sukces, nawet jeśli nie jest to biznes marzeń wart miliony dolarów, to nadal coś, do czego masz napęd i pasję, aby doprowadzić do końca. Przedsiębiorczość może być czasem samotną drogą, ale zawsze istnieją wspaniałe grupy, które pozostają pozytywne i udzielają konstruktywnych informacji zwrotnych i mentoringu, szukaj ich, nawet jeśli nie jest to Twój styl ani normalna ścieżka.

Blackberry House Paint sprzedaje farby do mebli i wystroju domu.

#12 – Polly Blair

1. Jaka jest nazwa Twojego sklepu

Blackberry House Paint

2. Dlaczego stworzyłaś swój sklep?

Pierwotnie byliśmy firmą hurtową dla branży i sprzedawaliśmy tylko do sklepów i butików, które z kolei sprzedawały nasze produkty końcowemu użytkownikowi. Zaczęliśmy otrzymywać liczne prośby o sprzedaż bezpośrednio do klientów, którzy znajdują się na rynkach, gdzie nie mieliśmy sprzedawcy, a ponieważ byliśmy skonfigurowani tylko do sprzedaży hurtowej, kierowaliśmy te prośby do jednego z naszych sprzedawców, który wysyłał produkt do klienta. 

Kiedy prośby stały się tak liczne, a wielu naszych sprzedawców przestało wysyłać, wiedzieliśmy, że musimy sami zaspokoić tę potrzebę. Aby dodać sprzedaż detaliczną, wiedzieliśmy, że musimy założyć sklep internetowy, nie tylko stronę internetową. Dlatego dodaliśmy sklep do naszej witryny zarówno dla klientów detalicznych, jak i hurtowych. Dodatkowym bonusem z rozpoczęcia sprzedaży bezpośredniej do konsumenta było to, że zaczęliśmy otrzymywać prośby o odsprzedaż w obszarach, gdzie wcześniej nie marketingowaliśmy. 

Tylko w ciągu ostatniego roku udało nam się rozpocząć tworzenie sieci sprzedawców w stanach, gdzie wcześniej nie mieliśmy żadnej reprezentacji. Dzięki ekspozycji, jaką nasz sklep internetowy zapewnił naszej firmie, sprzedajemy teraz w 46 stanach!

3. Co było najprzyjemniejszą częścią rozwijania sklepu internetowego?

Zabawne?? Lol. Na pewno tego nie zbuduję! Mówiąc poważnie, pozwala to na bardziej osobisty kontakt z klientem. Do każdego zamówienia detalicznego online dodajemy małą torebkę słodyczy, a klienci naprawdę na to reagują. Cały czas otrzymujemy wiadomości typu „Nie widziałem tej marki cukierków od czasów dzieciństwa” lub „Nie mogę uwierzyć, że wysłaliście coś dla moich dzieci – podobało im się!”. Pozwala to również klientowi wiedzieć, że nam na nim zależy i pomaga mu zrozumieć naszą osobowość, dzięki czemu czuje się komfortowo, kontaktując się z nami. 

Nawiązaliśmy wiele przyjaźni, których nigdy nie widzieliśmy osobiście! Kiedy klient dzwoni lub wysyła do nas e-mail w jakiejkolwiek sprawie dotyczącej jego zamówienia, często zaczyna również osobistą rozmowę. Następnie wprowadzamy notatki do profilu klienta dotyczące tej rozmowy. Kiedy otrzymujemy zamówienie od stałego klienta, przeglądamy wszelkie notatki i często dodajemy odręczną notatkę na fakturze, taką jak „Mam nadzieję, że Twoja mama czuje się lepiej” lub „Mam nadzieję, że wszystkie nowe szczenięta znalazły swoje domy na zawsze”. 

Nie ma nic lepszego niż osobisty kontakt z klientem, który sprawia, że wraca. Gdybyśmy nie mieli strony internetowej, nie mielibyśmy możliwości przechowywania tak wielu informacji o kliencie, do których moglibyśmy się odnieść. Utrzymywanie otwartego kontaktu< Powiedziałbym, że to najprzyjemniejsza część posiadania strony internetowej.

4. Jakie wyzwanie musiałaś pokonać?

Kiedy zakładałem stronę internetową, myślałem, że sama się sobą zajmie. Umm, nie. Będąc bardzo zajętą osobą, niezwykle trudno było mi nauczyć się samodzielnie zajmować się drobnymi rzeczami, których potrzebuje strona internetowa. Nadal zostawiam większe problemy bardziej wykwalifikowanemu specjaliście i zajmuję się wszystkim, czym mogę sam. Mam DUŻO notatek na kartkach! lol. 

Poza koniecznością zwolnienia tempa i nauczenia się samodzielnie zajmować się takimi rzeczami, jak aktualizacja wtyczek czy ustawianie ról użytkowników. Powiedziałbym, że kolejnym największym wyzwaniem było skonfigurowanie najlepszej platformy wysyłkowej dla mojej firmy i uświadomienie sobie, jak ważne jest jak najszybsze wysyłanie zamówień. Klienci chcą, aby wszyscy wysyłali tak szybko, jak Amazon. 

Pierwotnie myślałem: „Będą musieli po prostu zrozumieć, że nie jesteśmy Amazonem i nie możemy wysyłać wszystkiego w ciągu dnia”. Zbyt szybko nauczyłem się, że jeśli klient nie otrzymał śledzenia do dnia po złożeniu zamówienia, będziemy otrzymywać telefony, dopóki tego nie zrobi! Teraz wysyłamy tak szybko, jak to możliwe, a jeśli czegoś nie ma w magazynie, osobiście dzwonimy do klienta, aby poinformować go, kiedy jego zamówienie zostanie wysłane.

5. Czy masz jakieś rady dla innych przedsiębiorców (mężczyzn i kobiet), które ich zainspirują?

Kilka rad, które chciałbym zaoferować, to to, że bez względu na to, co sprzedajesz online, NIGDY NIE JESTEŚ ZA MAŁY, aby zrobić to dobrze od początku. Planuj rozwój, nie próbuj go dogonić. Zatrudnij ekspertów w tej dziedzinie, aby Ci pomogli, nawet jeśli chodzi tylko o nauczenie się czegoś dla siebie. Oglądaj samouczki online. 

WIEJCIE, co oferujecie klientowi, od podszewki – jak to kupić, jak to zrobić, jak to sprzedać, jak to wysłać, jak to serwisować – Wszystko. Nawet jeśli sprzedajecie wysyłkowo, wiedzcie jak najwięcej o tych produktach. Klient może mieć złe doświadczenia z waszym produktem, ale jedna dobra rozmowa z obsługą klienta sprawi, że będzie on powracał przez całe życie waszej firmy.

Prowadźcie swoją firmę tak, jakby ktoś wam płacił za to, że tam jesteście. Nawet jeśli prowadzicie jednoosobową działalność. Jeśli sprzedajecie w sklepie internetowym, wasz klient myśli, że jesteście firmą z pracownikami, działami, obsługą klienta itp. Prowadźcie ją tak. Odnoście się do swojej firmy jako „my”, a nie „ja”, np. „Naprawdę doceniamy Wasze zamówienie!”. I na koniec, moja najlepsza rada: działajcie na marży zysku, a nie tylko na przepływach pieniężnych. DOBRZE ZARZĄDZAJCIE swoimi liczbami, a zysk sam się pojawi.

Ren Taylor

The Taylor Group jest firmą macierzystą Antipotea i Grouch & Co Coffee.

#13 – Ren Taylor

1. Jaka jest nazwa Twojego sklepu

The Taylor Group

2. Dlaczego stworzyłaś swój sklep?

Krótka historia jest taka, że stworzyliśmy ją, aby pomieścić nasze zamówienia hurtowe. Mamy kilka marek, które znajdują się pod naszym sztandarem firmowym The Taylor Group. Długa historia jest taka, że wydaliśmy tysiące na korzystanie z zewnętrznego dostawcy (platformy zamówień hurtowych), z problematycznym interfejsem i bez prawdziwej personalizacji czy brandingu. Posiadali wszystkie dane zebrane o naszej firmie i nie mieliśmy nic do powiedzenia w kwestii wykorzystania tych danych. 

Nasi klienci otrzymywali niewielką lub żadną obsługę, a brama płatności była nieporęczna. Nasze doświadczenie w sklepie jest niesamowite! Nasza obsługa klienta detalicznego jest fantastyczna, ale nasi klienci hurtowi nie otrzymywali niczego! Sprzedaż hurtowa jest jedną z największych części naszej działalności, więc dlaczego otrzymywali tak słabą obsługę.

3. Co było najprzyjemniejszą częścią rozwijania sklepu internetowego?

Najlepszą częścią był moment „aha”, kiedy płatności przeszły bezproblemowo, klienci zaczęli zamawiać na czas, zaczęli korzystać z funkcji, z których byliśmy tak dumni, że je oferujemy. Mamy nowych klientów, którzy mówią nam, że słyszeli od innych, że zamawianie u nas jest super łatwe, teraz to duża zmiana! Poprawił się również przepływ pieniężny, dzięki możliwości zmiany metod płatności dla spóźniających się płatników, nie musimy już gonić własnego ogona.

4. Jakie wyzwanie musiałaś pokonać?

Wprowadzanie nowych klientów było pewnym problemem. W branży kawowej możemy być nieco niechętni do kontaktów online. Lubimy interakcje twarzą w twarz, w końcu na tym opiera się nasza branża. Więc przekonanie klientów, że nowy interfejs jest faktycznie łatwy w użyciu i pomaga im rozwijać biznes, było trochę trudne.

5. Czy masz jakieś rady dla innych przedsiębiorców (mężczyzn i kobiet), które ich zainspirują?

Moja największa rada, która dotyczy zarówno firm produktowych, jak i usługowych, brzmi: „Po prostu przyklej do tego kod kreskowy”. Jestem prawie pewna, że Roxy Jacenko powiedziała to pierwsza, ale to bardzo prawda. Jeśli czekasz, aż produkt/usługa/strona internetowa będzie idealna, prawdopodobnie przegapiłeś okazję. Wskocz, uruchom to, jeśli jest prawie gotowe i prawie idealne, wypuść to. Przetestuj rynek z tym. Zbierz opinie, a następnie ulepszaj.

Papyrusaurus sprzedaje unikalne ręcznie robione prezenty.

#14 – Ashley Aranda

1. Jaka jest nazwa Twojego sklepu

Mój sklep to Papyrusaurus i tworzę różnorodne unikalne prezenty i artykuły papiernicze inspirowane, a w wielu przypadkach wykonane z ulubionych książek i historii.

2. Dlaczego stworzyłaś swój sklep?

Początkowo założyłam swój sklep na Etsy prawie 9 lat temu, ponieważ zachęcali mnie do tego przyjaciele. Zaczęłam tworzyć rękodzieło po tym, jak przez lata niewiele robiłam kreatywnego, ponieważ byłam mamą dwójki małych dzieci. Moi przyjaciele polubili to, co tworzyłam, i dali mi impuls i pewność siebie, aby otworzyć sklep na Etsy z moimi dziełami.

3. Co było najprzyjemniejszą częścią rozwijania sklepu internetowego?

Nie wiem, czy cokolwiek z tego jest „zabawne”. To praca, tak jak każdy, kto idzie do biura i pracuje 10 lub 12 godzin dziennie. Ale najbardziej satysfakcjonujące jest nawiązywanie kontaktu z klientami, czy to obecnymi, czy nowymi. Słyszenie, jak bardzo cieszą się ze znalezienia idealnego prezentu dla swojego przyjaciela miłośnika książek, lub jak bardzo ich rodzic docenił spersonalizowany przedmiot, który otrzymali, lub otrzymywanie notatek o tym, jak moje dzieła są częścią świątecznych tradycji ich rodziny, sprawia, że wszystkie długie godziny pracy i czasami stresująca równowaga między życiem zawodowym a prywatnym są tego warte.

4. Jakie wyzwanie musiałaś pokonać?

W 2016 roku przenieśliśmy się na Long Island z Erie w Pensylwanii i ponowne ustanowienie mojej marki w nowym obszarze było ogromnym wyzwaniem. Poświęciłam tak dużo czasu na budowanie swojej reputacji i bazy klientów na Środkowym Zachodzie, że był to pewien szok, aby w zasadzie zacząć od nowa. Ale ciężko pracowałam, aby znaleźć nowe kreatywne kontakty biznesowe tutaj i naprawdę pokazać się w społeczności. Dodatkowy krok w kierunku targów również bardzo pomógł to przezwyciężyć i pomóc mojej marce dotrzeć dalej, nie tylko regionalnie, ale i krajowo.

5. Czy masz jakieś rady dla innych przedsiębiorców (mężczyzn i kobiet), które ich zainspirują?

Nie bój się po prostu działać – podejmować ryzyko, prosić o pomoc, tworzyć rzeczy, próbować czegoś nowego. Może to będzie sukces, a może porażka, ale tak czy inaczej nauczysz się czegoś ważnego, co możesz zastosować w swoim biznesie.

Dziękujemy wszystkim naszym niesamowitym właścicielkom sklepów za podzielenie się

Absolutnie uwielbiałam zbierać powyższe wywiady i historie do tego artykułu. Było niesamowicie słuchać wszystkich tych wspaniałych przedsiębiorców, którzy robią, co w ich mocy, budują rzeczy, rozwijają swoje sklepy i zmieniają świat. Dziękuję wam wszystkim za podzielenie się.

Czuję się szczęśliwa, że wiele z tych wspaniałych kobiet jest również naszymi klientkami, dlatego jesteśmy szczególnie dumni, że możemy je przedstawić na naszym blogu. Jeśli również prowadzisz sklep i chcesz dowiedzieć się więcej o Wholesale Suite, jednym z narzędzi, których używają do rozwoju, możesz przeczytać o naszym pakiecie produktów tutaj.

Jeśli wywiady powyżej były dla Ciebie wartościowe i chciałbyś udostępnić ten artykuł, będziemy niezwykle wdzięczni:

LinkedIn
Twitter
Reddit
Facebook
awatar autora
Josh Kohlbach Dyrektor Generalny
Josh jest założycielem Rymera Web Co, twórcy Wholesale Suite i wielu innych wtyczek. Jest geekiem marketingu biznesowego i chronicznym czytelnikiem; często można go znaleźć z nosem zagłębionym w jakiejś niejasnej książce.
Zakończ Zakup